Ceny wołowiny

28 grudnia 2025
Two steaks on a plate with parsley

Prezydent Trump oficjalnie planuje wydrukować 12 miliardów dolarów (pieniądze, które nie istnieją) i przekazać je rolnikom uprawiającym soję, którzy cierpią z powodu załamania cen spowodowanego chińskimi retorsjami w związku z cłami. Jeśli nie zapoznaliście się Państwo z informacją, w 2024 r. Stany Zjednoczone wyeksportowały 50% swojej soi, a Chiny kupiły połowę tej ilości, co oznacza, że Chiny kupiły jedną czwartą amerykańskich zbiorów.

Podczas gdy rolnicy uprawiający soję mają w tym roku stracić 100 dolarów w przeliczeniu na akr [0,4 ha], ceny wołowiny są najwyższe w historii. Pierwszą reakcją prezydenta Trumpa było obwinienie rolników i hodowców za chciwość, jednakże nie minęły nawet 24 godziny, a sprzeciw ze strony jego konserwatywnej wiejskiej bazy wyborczej zmusił go do zmiany stanowiska i obwinienia o zmowę i korupcję czterech największych przetwórców, którzy obsługują 85 procent amerykańskiego rynku wołowiny. W 1980 roku te cztery firmy obsługiwały tylko 36 procent rynku.

Mimo iż jest ta konsolidacja, koncentracja i centralizacja są zamierzone i trudno im udowodnić korupcję, na temat tej monopolizacji toczy się od lat nieustająca debata. Wątpię, aby ktokolwiek kiedykolwiek został o coś oskarżony, nawet jeśli jest winny.

Chcę jednak zwrócić uwagę na coś innego; na względność cen. W 1961 roku, kiedy moi rodzice kupili główną posiadłość, na której ostatecznie powstała firma Polyface, cena za akr ziemi wynosiła 90 dolarów. Na jednym akrze można było wyhodować pół cielęcia. W tym czasie cielęta sprzedawano po około 180 dolarów za sztukę, w wadze żywej, co oznacza, że połowa cielaka kosztowała 90 dolarów. Patrząc z innej perspektywy, jeden akr wystarczałby na wyżywienie około jednej piątej krowy i jej cielęcia do momentu odstawienia go od piersi.

Cielę było warte 180 dolarów, więc jedna piąta kosztowałaby około 35 dolarów za akr. Oznacza to, że w ciągu trzech lat produkcja byłaby równa wartości rynkowej ziemi (35 dolarów x 3 lata = 105 dolarów). Dzisiaj ta ziemia jest warta 9000 dolarów za akr. Aby uzyskać ten sam stosunek produkcji do wartości rynkowej (jedna trzecia wartości rynkowej rocznie), potrzebne byłoby cielę warte 15 000 dolarów (jedna piąta to 3000 dolarów). Tymczasem, dzisiaj takie same cielęta sprzedają się po 2000 dolarów za sztukę i wszyscy wpadają w panikę.

Szczerze mówiąc, nasza posiadłość była zniszczoną, pokryta wyrwami skalną kupą. Załóżmy więc, że cena gruntów rolnych w naszej okolicy, gdyby była przyzwoita, wyniosłaby dwukrotnie więcej (180 dol. za akr) niż to co za swoją ziemię zapłaciła nasza rodzina Nagle nasze obliczenia dają równowartość 7500 dolarów, co nadal jest prawie czterokrotnością kwoty, jaką rolnicy otrzymują obecnie za to „chodzące złoto”, czyli za cielęta.

To właśnie, moi drodzy, jest efektem dziesięcioleci interwencji rynkowych USDA [amerykański odpowiedni ministerstwa rolnictwa] mających na celu zagwarantowanie tanich produktów spożywczych. Dlaczego tracimy rolników? Możemy za to winić wiele czynników, ale ogólnie rzecz biorąc, ceny żywności nie nadążają za ogólnymi kosztami gospodarstwa. Tę samą analizę proporcji można zastosować do robocizny, maszyn, budynków, ubezpieczeń.

Gdybyśmy mieli podobne proporcje do dzisiejszych wydatków, mielona wołowina kosztowałaby ponad 25 dolarów za funt. Nawiasem mówiąc, przywróciłoby to historyczną normalność cenową. W 1980 roku Amerykanie wydawali 18 procent swoich dochodów na żywność. Dzisiaj jest to 9 procent. W 1960 roku było to 25 procent. Również w tym przypadku współczynniki wynoszą około 3: jeśli mielona wołowina kosztuje obecnie 8 dolarów, to 3 razy więcej to 24 dolary, a 4 razy więcej (1960) to 32 dolary.

Można bawić się liczbami przez cały dzień, ale wszystkie one prowadzą do podobnych wniosków. Kiedy kultura czci politykę tanich produktów spożywczych, aby za uzyskane oszczędności gromadzić rzeczy i rozrywkę, nasza żywność zamienia się w śmieci, a relacje międzyludzkie w papkę. Dopiero gdy przywrócimy rolnikom – dobrym rolnikom – znaczącą pozycję, inne bolączki społeczne zaczną się leczyć.

Ciekawe, jak wyglądałyby wydatki Amerykanów, gdyby przyzwoite, nieprzemysłowe hamburgery były trzy razy droższe? Na czym by musieli oszczędzić, żeby pokryć wyższą cenę zdrowej wołowiny?

Joel Salatin

Numer telefonu – kontakt w sprawie wydarzenia Joel Salatin w Polsce i rolnictwa regeneratywnego
Adres e-mail do kontaktu w sprawie wykładów i warsztatów Joela Salatina w Polsce
Kanał YouTube o rolnictwie regeneratywnym, zdrowej żywności i ideach Joela Salatina
Profil Facebook wydarzenia Joel Salatin w Polsce – wykłady i warsztaty o rolnictwie regeneratywnym